21 stycznia 2016

ZIMA ZIMA ZIMA


Generalnie nie przepadam za zimą. Zaliczam się bez wątpienia do stworzeń ciepłolubnych. Kocham słońce, upały,ciepłe kraje. Z tęsknotą wypatruję wiosny i lata. Zima to dla mnie okres, który po prostu trzeba przetrwać, przeleżeć pod pierzyną w oczekiwaniu na lepsze czasy. Zima to długie ciemne wieczory spędzone przed tv w ciepłych kapciach z filiżanką gorącej herbaty zimowej z goździkami, pomarańczą i jabłkiem lub z kieliszkiem czerwonego wytrawnego wina. Zima to rajstopy pod spodniami, które sprawiają, że czuję się jak szynka :)
Jednego z tych zimnych niesłonecznych dni wychodzą na spacer z synkiem i odziewając się w grubą kurtkę, ciepłą czapę i ogromny szal  postanowiłam zabrać ze sobą aparat, żeby zrobić mu kilka  lepszej jakości zdjęć ze śniegiem bo przecież w dzisiejszych czasach nie tak łatwo go zobaczyć w naszym kraju i to w takiej ilości. W życiu nie spodziewałam się, że na moim rodzinnym warszawskim osiedlu obok którego przebiega trasa siekierkowska, na którym mieszka obecnie moja mama, u której uskuteczniamy właśnie z Kubą takie mini wakacje przed moim powrotem do pracy po urlopie macierzyński znajdę takie cuda do sfotografowania. Nie mogę uwierzyć w to, że tyle już lat minęło odkąd tu zamieszkaliśmy i że to wówczas całkiem nowe i jakże łyse osiedle zamieniło się w oazę zieleni i zarosło takimi dziwnymi pięknymi roślinami, które w zimowej scenerii wyglądają niezwykle magicznie. Sami zobaczcie.














2 komentarze:

  1. Zainspirowałaś mnie! Może i ja wezmę dzisiaj ze sobą aparat na spacer do parku? W końcu, tak niewiele jest pięknych, zimowych dni w roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. Pewnie,że weź. Sama się zdziwisz ile pięknych rzeczy można sfotografować!

      Usuń