3 kwietnia 2014

PANNA COTTA MILKY WAY DLA DWOJGA






Jak to zwykle ostatnio bywa nagle w pracy ogarnęła mnie wena twórcza i wymyśliłam prosty szybki deser, który chyba każdy jest w stanie zrobić. Jako absolwentka Italianistyki  oraz jednego z rzymskich uniwersytetów, zagorzała fanka włoskiej kuchni , między innymi deseru panna cotta, postanowiłam go trochę zmodyfikować i wydobyć z niego nowy smak. A że nigdy nie jadłam panny cotty (jakoś dziwnie brzmi w dopełniaczu ;)) Milky Way i chyba nawet o takiej nie słyszałam, eccola qua! (oto i ona). Poza tym postanowiłam ją wzbogacić dodatkową białą waniliową warstwą oraz warstwą frużeliny dzięki czemu lepiej się prezentuje, no przynajmniej moim zdaniem. Wkrótce obiecuję przygotować jeszcze kilka słodkich  przepisów z włoskiego menu! 


SKŁADNIKI:
3 śmietany  kremówki 36 % (600 ml)
2 batoniki Milky Way
2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią lub ziarenka z 1 laski wanilii.
3 łyżeczki żelatyny
4 łyżki frużeliny truskawkowej (przepis znajdziecie na blogu)

1 warstwa
Do dwóch miseczek wkładamy po dwie łyżki frużeliny truskawkowej

2 warstwa
2 łyżeczki żelatyny rozpuszczamy w 2 łyżkach gorącej wody. Do garnuszka wlewamy 2 śmietany kremówki. Dodajemy 1 łyżeczkę cukru z prawdziwą wanilią i podgrzewamy mieszając przez ok 5 minut, nie doprowadzając do wrzenia. Batoniki Milky Way kroimy na małe kawałki i rozpuszczamy w śmietanie. Dodajemy żelatynę i dokładnie mieszamy.  Zdejmujemy z palnika i pozostawiamy do ostygnięcia. Letnią masę wlewamy do miseczki i odstawiamy do lodówki do stężenia.
3 warstwa
1 łyżeczkę żelatyny rozpuszczamy w 1 łyżce gorącej wody. Do garnuszka wlewamy pozostałą (1)  śmietanę kremówkę. Dodajemy 1 łyżeczkę cukru z prawdziwą wanilią i podgrzewamy mieszając przez ok 5 minut nie doprowadzając do wrzenia. Dodajemy żelatynę i dokładnie mieszamy.  Zdejmujemy z palnika i pozostawiamy do ostygnięcia. Wlewamy do miseczek i odstawiamy do lodówki do stężenia na co najmniej kilka godzin.

Przed podaniem miseczkę zanurzamy w gorącej wodzie i wykładamy deser do góry nogami na talerz. Ozdabiamy miętą.

Buon appetito!!!











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz