9 listopada 2013

PROFITEROLKI Z NADZIENIEM ADWOKATOWYM

Pyszne profiterolki z przepisu wspaniałej Doroty Świątkowskiej :) Wbrew pozorom ich wykonanie nie jest trudne. Wspaniałe wypieki na tzw. kęs. 



Ciasto parzone 
1 szklanka wody
125 g masła lub margaryny
1 szklanka mąki pszennej
4 jajka
W rondelku zagotowujemy wodę z masłem. 
Na gotującą się wodę wsypujemy mąkę i mieszamy, by masa się nie przypaliła. Ciasto jest gotowe, gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od garnka. 
Pozostawiamy do całkowitego ostudzenia (jest to bardzo ważne, inaczej nie urosną w piekarniku). Po tym czasie miksujemy z jajkami.
Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wyciskamy 2,5 cm kółka przy pomocy rękawa cukierniczego, okrągłą końcówką (1 cm szerokości). Można również wyłożyć łyżką.
Pieczemy w temperaturze 200ºC przez około 25 minut. Studzimy, przekrajamy na 2 części.

Krem z advocatem:
350 ml mleka
250 ml advocatu
6 żółtek
80 g cukru
40 g mąki pszennej
40 g skrobi ziemniaczanej
Mleko zagotowujemy, doprowadzamy do wrzenia i natychmiast odstawiamy na bok, mieszamy z advocatem.
Cukier ucieramy z żółtkami do białości, wsypujemy wymieszane mąki i dalej miksujemy, aż do uzyskania gładkiej pasty.
Pastę wlewamy do mleka z advocatem, mieszamy do rozpuszczenia grudek. Stawiamy na palnik (średnia moc) i zagotowujemy, cały czas mieszając drewnianą łyżką. Od momentu zagotowania gotujemy około 1 minuty, mieszając, aż krem zgęstnieje. Przykrywamy folią spożywczą, w taki sposób, by dotykała ona kremu, odstawiamy do całkowitego ostudzenia.
Uwaga: nadzienie jest sztywne- wyciskane przy pomocy ozdobnej szprycy pozostawia wzorek. Aby otrzymać luźniejszy krem należy odjąć po 5 - 8 g z każdej mąki.
Wykonanie
Krem umieszczamy w rękawie cukierniczym, lub łyżką - nadziewamy przekrojone profiterolki. Ozdabiamy zygzakami z roztopionej czekolady.
Życzę smacznego!


2 komentarze:

  1. Fantastyczne. Takie kurczaczki wyszły :) Ja robiłam profiteroles czekoladowe, ale te też mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) Ciekawe jak smakują czekoladowe. Muszę kiedyś zrobić :)

    OdpowiedzUsuń